Port Lotniczy Warszawa-Modlin przestał być nierentowny. Po siedmiu miesiącach 2026 roku lotnisko wykazało 14 mln zł zysku netto. Niskokosztowa infrastruktura ma w tym roku szansę obsłużyć rekordową liczbę pasażerów.
– Nie jesteśmy już nierentowni. Za siedem miesięcy mamy 14 milionów złotych zysku netto w tym roku, więc skończyły się czasy, że model biznesowy Modlina jest deficytowy – powiedział Jacek Kowalski, prezes zarządu Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa-Modlin, podczas debaty dotyczącej rozwoju lotnisk i ich wpływu na regiony, która odbyła się w ramach Kongresu Rynku Lotniczego.
Deklarowany przez prezesa wynik oznacza, że niskokosztowy port lotniczy zakończy cały rok z dodatnim wynikiem finansowym. Działalność w roku 2025 wygenerowała
ponad 28 mln złotych straty netto. Zeszłoroczny wynik był znacznie gorszy od rezultatu z 2024 roku, kiedy
ujemny wynik wyniósł 412 tys. złotych. Z kolei rok 2023 przyniósł
14,5 mln złotych zysku, lecz był to efekt ugody z Erbudem, a podstawowa działalność wypracowała stratę. Niecałe 349 tys. złotych straty netto zaraportowano za rok 2022.
Poprawa sytuacji finansowej idzie w parze ze znacznym wzrostem ruchu pasażerskiego. Przez siedem miesięcy 2026 roku lotnisko obsłużyło 2,3 mln pasażerów oraz wykonało 15 486 operacji lotniczych. Oznacza to, że średnio na jedną operację przypadało około 149 pasażerów.
Od początku stycznia do końca sierpnia 2026 roku przez Modlin przewinęło się już 2,7 mln pasażerów, podczas gdy w analogicznym okresie 2025 roku było to niecałe 1,1 mln osób. Oznacza to wzrost o 1,6 mln podróżnych, czyli o 150,1 proc.
Na podstawie wyniku finansowego podanego przez prezesa można obliczyć średni zysk netto przypadający na jednego pasażera oraz jedną operację lotniczą. Jeden obsłużony podróżny wygenerował około 6,07 zł zysku netto. Na jedną operację lotniczą przypadało więc około 904 zł zysku netto. Warto jednak zaznaczyć, że są to wartości czysto statystyczne. Nie oznacza to, że każdy pasażer generuje dla lotniska dokładnie 6,07 zł zysku ani że każda operacja przynosi portowi 904 zł. Jest to jedynie podział całkowitego wyniku netto przez liczbę obsłużonych pasażerów i operacji.
14 mln zł zysku netto po siedmiu miesiącach pozwala zarządowi Modlina znacznie spokojniej patrzeć na dalszy rozwój lotniska. Jeżeli port utrzyma dodatni wynik w kolejnych miesiącach, 2026 rok może okazać się przełomowy dla jego sytuacji finansowej. Wypowiedź Jacka Kowalskiego ma również znaczenie w kontekście wieloletniej dyskusji o modelu funkcjonowania Modlina. Port przez lata znajdował się pod presją kosztów i ograniczonej liczby przewoźników, a jego wynik finansowy był jednym z głównych argumentów w sporach dotyczących przyszłości lotniska. Teraz zarząd wskazuje, że przy większej skali działalności model biznesowy portu może być rentowny.